sobota, 29 sierpnia 2015

Kask rowerowy

Cześć wszystkim. Jezusie, jak ja nienawidzę wcześnie wstawać, dzisiaj musiałam wstać o 5! rano- no w wakacje to tragedia, ponieważ wraz z rodzicami jedziemy do Zoo, które znajduje się we Wrocławiu. To "aż" lub "tylko" 250km, ale to nic, ponieważ uwielbiam podróże i kocham zwiedzać. Mam nadzieję, że będzie można kupić i karmić jakimiś przysmakami zwierzęta. Jak dojedziemy to się pewnie przekonam. Jak to mówi mój tata: pożyjemy, zobaczymy! Ale wracając do kasku. Nie ukrywam, że ich nie znoszę, ale jak "mus" co "mus". No cóż innego zrobię?
Ten kask rowerowy nosi dokładną nazwę MV 16, a pochodzi z renomowanej firmy Move.. Kupiłam go w Auchanie za kwotę 60zł. Nie wiem czy to jest dużo, czy nie ponieważ przedtem miałam tylko jeden kask rowerowy z Tweety, który kupiłam (a raczej moi rodzice) za podobną cenę. Wiem też, że obecnie te kaski są na allegro za ponad 80 złotych, więc myślę,że się opłaciło. Nie jest ciężki, bo waży zaledwie 300g. Mój rozmiar to "m". Wewnątrz posiada także regulację, więc możemy dopasować sobie do obwodu naszej głowy. Z przodu posiada zdejmowaną osłonkę przeciwsłoneczną. Ma także kilkanaście wywietrzników, chyba po to, aby była odpowiednia cyrkulacja powietrza. Moja wersja jest niebiesko-biała. Niezbyt lubię granatowy, ale cóż, chyba za taką cenę nie będę wybrzydzać. 
A Wy kochane jeździcie w kaskach? Przyznam się szczerze, że ja nie lubię, ale nasze mózgi trzeba  chronić, a "zwłaszcza mój, ponieważ muszę dużo zapamiętać".
Pozdrawiam, FitHealhtylife.

17 komentarzy :

  1. jak jeżdżę na rowerze to bez kasku, ale przymierzam się do jazdy na rolkach więc pewnie prędzej czy później zakupię kask ;D
    mam nadzieję, że wrzucisz jakieś zdjęcia z wycieczki do zoo :)
    dziewczynawrozowychokularach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jeszcze się nie zdecydowałam na ten zakup, ale jak jeżdżę w Irlandii to mój chłopak zawsze ma dla mnie jakiś kask ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. kask się zawsze przyda, więc lepiej go mieć niż nie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nigdy nie jeździłam w kasku, a obecnie nie mam nawet roweru... :D Niemniej jednak zaczynam tęsknić za rowerowymi przejażdżkami, więc chyba w przyszłe wakacje postaram się uzupełnić braki w sprzęcie, tym bardziej, że rower to naprawdę bardzo fajny środek lokomocji i można nim podjechać czy to na trening, czy to do sklepu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szczerze muszę się przyznać, że raczej nie korzystam z kasku :)
    pozdrawiam, mikrouszkodzenia.blogpsot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Szczerze mówiąc, to jeżdżę obecnie tylko na rolkach, na rowerze 'od wielkiego dzwona' iiiii... nie mam kasku. Bardzo często namawiają nas do zakładania kasku instruktorzy jazdy na rolkach. Mają rację, bo o wywrotkę nie trudno. Zdaje sobie sprawę z tego, że chodzi o nasze bezpieczeństwo, ale ciągle jakoś unikam zakupu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja właśnie nie jeżdżę w kasku, a nawet go nie mam, ale dookoła coraz więcej ludzi w kaskach i zaczynam się zastanawiać poważnie nad zakupem, bo nie chciałabym się w taki sposób wyróżniać wśród rowerzystów - czuję się niekompletnie ubrana ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo ladny kask :)

    Kochana poklikasz w linki w najnowszym poście SheIn ?
    Bardzo proszę :* Z góry ślicznie dziękuję ! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. W życiu nie jeździłam na rowerze w kasku, przyznaję bez bicia :D I w sumie cudem nie rozbiłam sobie głowy, bo jak byłam dużo młodsza, regularnie wywalałam się na rowerze. Ale to już moja wrodzona niezdarność.
    Zoo we Wrocławiu jest piękne, aczkolwiek - przynajmniej było tak kilka lat temu podczas mojej wizyty - zwierzęta są dość... daleko od zwiedzającego, to pewnie przez rozmiary ogrodu. Nie wiem, jakoś bardziej wolę park w Chorzowie, chociaż, powtórzę, ogród we Wrocławiu ma niezwykłą urodę.
    rude-pioro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Nienawidzę tak wcześnie wstawać, a pomyśleć, ze wkrótce, bo już za kilka dni, codziennie pobudki o 5-tej i wracanie o 15-tej... 5 razy w tygodniu, no aż chce się żyć!
    W każdym razie ładny kask. Ja nie mam i nie używam. Chyba tez nie znam nikogo kto do roweru/rolek/deskorolki itd. go zakłada, jedynie motory czy skutery.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy, nawet jak się uczyłam, nie jeździłam na rowerze z kaskiem :''')

    http://worshipingmornings.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Nienawidzę kasków więc tak o to nigdy nie miałam żadnego na głowie i pewnie nie będę mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Na pewno coraz więcej osób widzę z kaskami, sama nie jeżdżę...wydaje mi się, że póki co zbyt rzadko jeżdżę żeby kupować kask...ale przyznaję, że jest to po prostu wytłumaczenie....ale...trzeba pamiętać, że...bezpieczeństwo jest najważniejsze...

    OdpowiedzUsuń
  14. Dzięki za ten wpis, akurat potrzebowałam takiego kasku...

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie mamy żadnego doświadczenia z kaskami (raz tylko na obozie narciarskim) ale ten bardzo nam się podoba i nie miałybyśmy problemu aby go nosić :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Raz byłam w Zoo i wspaniałe przeżycie ^^ Co do kasków, nie jeżdżę w nich z głupoty, a mam ich parę :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Jeśli spodobal Ci sie moj blog to dodaj go do obserwowanych. Pozdrawiam, FitHealthyLife

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka