poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Fajniedziałek w Lany Poniedziałek

Cześć i czołem. Mam nadzieję, że święta mijają Wam w cudownej atmosferze. Dzisiejszy dzień jest takim, który uwielbiam. W końcu Mamy Dzisiaj Smingus Dyngus. Jak zwykle wszystkie będziemy mokre, ale szczęśliwe. Najadłam się za wszystkie czasy, wyłączyłam zdrowe myślenie :) Moją ulubioną potrawą wielkanocną jest babka i sałatka z tuńczykiem, a Wasza? Bardzo też lubię pieczeń mojej babci. We wtorek mam jeszcze wolne, natomiast w środę znów idę do szkoły. Jeszcze trzy tygodnie i jadę na wycieczkę szkolną. Tak się cieszę. A ze spraw organizacyjnych: zrobiłam w końcu nowy nagłówek. Mam nadzieję, że Wam się podoba. No, ale wracajmy do głównego tematu tej serii. Na pierwszy ogień idzie zupa. Żur jest tradycyjną potrawą wielkanocną. W mojej rodzinie nie jest on robiony oraz nie przepadam za tą zupą. Nie przypadła mi do gustu.A kto z nas nie lubi jajek w sosie koperkowym bez dodatku majonezu? Miłości do szprotek nauczył mnie mój dziadek. Wiem, ze nie jest to popularna ryba wśród kobiet poniżej pięćdziesiątego roku życia. No, ale cóż kubek smakowych się nie wybiera. W święta oprócz ryby często się je kurczaka, a pure szafranowe brzmi przepysznie i z całą pewnością zagości na stałe w moim domu. Hodujcie rzeżuchę? Ja od czasu do czasu. Możemy ją wykorzystać na wiele sposobów. Możemy ją dodać do kanapek i zdrowych jajek, które są symbolem tych świąt. Wolicie te od kury czy przepiórcze? Obrazki pochodzą z Kwestii Smaku. A jakie były Wasze święta? Udane czy nie? Dziękuję za uwagę i jak zwykle pozdrawiam. FitHealthylife.

9 komentarzy :

  1. Sama nie hoduję, ale miałam okazję jeść jajka z rzeżuchą u mojej babci. :)
    A za żurkiem również nie przepadam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale pyszności <3 Rzeżuchę uwielbiam i regularnie jem, nawet gdy nie ma Wielkanocy.

    zapraszam do mnie w wolnej chwili

    OdpowiedzUsuń
  3. Super zdjęcia!! :)
    Uwielbiam jajka w każdej chyba postaci :)

    OdpowiedzUsuń
  4. po tych zdjęciach nabrałam ochoty na jeszcze więcej jajek! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale to wszystko przepysznie wygląda :) Ja nie mam ulubieńców wśród świątecznego jedzonka, jakoś nie przepadam za tymi wszystkimi sałatkami, pieczeniami, aczkolwiek moja mama ma w zwyczaju piec na jakieś "większe" okazje przepyszną szarlotkę - i jeśli mozna potraktować ją jako ulubieńca, to właśnie to :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdjęcia fajne, tylko nie Twoje, podawaj źródła zdjęć, bo jeśli go nie ma to zwykła kradzież

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Jeśli spodobal Ci sie moj blog to dodaj go do obserwowanych. Pozdrawiam, FitHealthyLife

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka