sobota, 14 lutego 2015

Buty Reebok EasyTone

Witam Was już w moim drugim poście. Dzisiaj będzie troszeczkę o jednej z dwóch par moich butów sportowych. Na te buciki czekałam bardzo długo. Pamiętam jak dwa lata temu poprosiłam mamę, aby kupiła mi je na moje 16 urodziny. Zgodziła się, ale był jeden problem: w styczniu nigdzie nie było mojego rozmiaru. Buty pierwotnie miały kosztować około 300 zł. Nie ukrywam, że cena pierwotna była dość wysoka, ale że były moje święto to rodzice się zgodzili. W końcu kupiliśmy je pod koniec  marca za dużo, dużo mniej. Kosztowały one 139.90zł, a kupiłam je w Biedronce. Żyją wraz ze mną już trzeci rok i na razie (dzięki Bogu) mają się dobrze. Koniec tego wywodu. Przejdźmy do mojej krótkiej recenzji. 

Wszyscy widzimy, że pudełko wygląda jak pudełko. Jest prostokątne, wykonane z kartonu, standardowego rozmiaru.. Na wieku i po bokach jest rozmiar obuwia, firma oraz typ. 


Co obiecuje nam producent? Obiecuje nam zgrabne, idealne pośladki bez głodówek, bez przemęczania się. Według niego możemy w nich chodzić, biegać, uprawiać różne dyscypliny sportowe.


 Buty są koloru białego i turkusowego. Kształt jest tradycyjny. Jedyny minus jest w siateczce, którą trudno się czyści o czym możecie się przekonać patrząc na zdjęcie. Po dwóch latach intensywnego użytkowania wytarł mi się materiał, który przylega do pięt. Nie widać tego z zewnątrz i nie przeszkadza ten mały defekt w chodzeniu. 


Może to głupie, ale białe sznurówki, które były dołączone do obuwia bardzo szybko się wiążę na kokardkę. Na językach jest logo koloru turkusowego w kształcie mini podeszwy i nazwa producenta. 


Podeszwa jest nieco wypukła. Bardzo wygodnie się w nich chodzi. Niczym po piasku, a tę czynność bardzo lubię. Nie biegałam w nich ani nie ćwiczyłam. Nic się nie stało z tymi poduszeczkami. Kupiłam te buty z myślą o codziennym użytkowaniu. Jakoś do ćwiczeń wydawały mi się zbyt toporne oraz za mało stabilne. Chociaż skakałam w nich w dal i nie ukrywam, że spełniały swoją rolę. Wynik był bardzo dobry.


 I czy kupiłabym je ponownie? Z całą pewnością tak. Te buty mają wszystkie właściwości jakie powinny mieć buty sportowe. Są wygodne, spełniają swoją rolę. Nie ukrywam faktu, że dość niska cena i ładna kolorystyka też są dla mnie ważne. A Wy miałyście te obuwie? A może miałyście inny model? Jesteście zadowolone? Odpowiedzi napiszcie w komentarzach. Pozdrawiam 

6 komentarzy :

  1. Dobre buty to podstawa. Ja w tym roku muszę zainwestować, aby się lepiej biegało i jeździło na rowerze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zastanawiałam się kiedyś nad tymi butami, ale ostatecznie z nich zrezygnowałam :) Szkoda, że mają taki kolor, po swoich Kalenji juz raczej nie zdecyduję się na białe buty :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Także mam te same buty tylko w kolorze czarnym. Co do butów, prawdę mówiąc nie polecam w nich ćwiczyć. Jak wspomniałaś są zbyt niestabilne. Obiecanki producenta dotyczące niezwykłych pośladków to bzdura. Nic nie osiągniemy poprzez zwykłe chodzenie. Zgrabny tyłek wymaga wiele ciężkiej pracy. Do chodzenia są jak najbardziej okay. Mam dla Ciebie przykrą wiadomość... Twoje buty przetarły się od środka, a to oznacza... że to koniec ich życia. Nie powinno się chodzić w przetartych butach, jeśli takie są, to znaczy, ze pora je wymienić! Fajnie, że dobrze się sprawowały. :) Będę zaglądać na bloga :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niestety, chodzenie w butach, nawet prawie-magicznych, nie sprawi, że zrobią nam się pośladki ;) ale dobrze, że były ładne i wygodne ;)

      Usuń
  4. Zgadzam się z koleżanką powyżej. Przetarte buty to niestety czas, aby ich miejsce zastąpiły nowe, śliczne adidaski. Sama myślałam wcześniej o reebokach ale fioletowych. Jakoś przeszedł mi ten pomysł, wybrałam Nike.
    CarpeFit.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja polecam wszystkim air maxy ^^. Z początku widziałam je tylko u facetów, wyglądały świetnie, ale nie wydawały mi się odpowiednie dla dziewczyn. Dzięki Bogu dwa lata temu znalazłam pięknę miętowe jedynki i do dziś są to moje buty numer jeden. Chodzenie w nich to magia, tak mięciutko i sprężysto *-*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Jeśli spodobal Ci sie moj blog to dodaj go do obserwowanych. Pozdrawiam, FitHealthyLife

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka